Cenna informacja dla osób ceniących swoje zdrowie. Wszyscy wiemy, że
sport to zdrowie, a wino, zwłaszcza czerwone, to już samo zdrowie.
Wiedzą o tym również w Bordeaux i od 1984 roku z inicjatywy miejscowych lekarzy odbywa się tam bieg połączony z degustacją wina. Ale zarówno bieg jak i wina są wyjątkowe. Otóż uczestnicy mają do pokonania dystans maratoński – 42.195 m. i do tego trasą prowadzącą przez trudne tereny pagórkowate. Biegną dosłownie wśród najsłynniejszych winnic świata.
Ale nie tylko same piękne widoki są dla nich motywacją do biegu. W punktach kontrolnych posilają się największymi winami bordoskimi pitymi z plastikowych kubków. Wyobrażacie sobie pić Chateau Beychevelle z plastikowego kubeczka? O odpowiednie zaopatrzenie dbają sami winiarze wiedząc jak wielka to dla nich promocja. Na całej trasie jest około 20 takich stanowisk. Rzecz jasna biegacze zatrzymują się w nich na znacznie dłużej niż widzimy na obrazkach z Igrzysk Olimpijskich.
W tym biegu najmniej istotne jest kto dobiegnie pierwszy. Oprócz wina do wysiłku zagrzewa około 50 lokalnych orkiestr i cały tłum kibiców. Impreza zyskuje z roku na rok coraz większą popularność, obecnie spodziewanych jest około 10 000 uczestników.
Dodatkową cechą tego niezwykłego maratonu jest to, że niemal wszyscy zawodnicy są poprzebierani. A piszę o tym wszystkim ponieważ tegoroczny maraton w Medoc odbędzie się w najbliższą sobotę 12 września. Wybieracie się?
Zapisy na tej stronie.
powrót